Dziś 102. urodziny obchodzi por. Mieczysław Rosół z Woli Libertowskiej

Dziś swoje 102 urodziny obchodzi por. Mieczysław Rosół z Woli Libertowskiej (gm. Żarnowiec) - najstarszy żyjący partyzant w powiecie zawierciańskim, żołnierz 106 Dywizji Piechoty AK.
W sobotę z tej okazji w kaplicy w rodzinnej Woli Libertowskiej (gm. Żarnowiec) odbyła się uroczysta Msza Św. w intencji Jubilata.
W imieniu Samorządu Powiatu Zawierciańskiego życzenia oraz kwiaty i pamiątkowy ryngraf z dedykacją przekazał Paweł Sokół – Wicestarosta Zawierciański.
W uroczystości rocznicowej wzięli udział m.in. Doradca Wojewody Śląskiego - Czesław Sobierajski, Danuta Mikoda - reprezentująca Oddziałowe Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Katowicach, Grzegorz Scelina – Wójt Gminy Żarnowiec, Krzysztof Wrona - były Starosta Zawierciański (aktualnie radny powiatowy), przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy AK Koło w Pilicy, nie zabrakło jak zawsze młodych reprezentantów Światowego Związku Żołnierzy AK Koła w Olkuszu, byli oczywiście sąsiedzi, przyjaciele oraz rodzina.
Panie Mieczysławie, jeszcze raz życzymy Panu 200 lat w zdrowiu i radości!
Pan Mieczysław Rosół pseudonim „Wąsik” to ostatni żyjący partyzant – Żołnierz Wyklęty - w powiecie zawierciańskim. Obecnie w stopniu porucznika.
Urodził się 11 kwietnia 1920r. w Woli Libertowskiej w gminie Żarnowiec jako syn Wojciecha i Katarzyny z d. Pustułka. Całą swoją młodość oddał Ojczyźnie – w konspiracji działał od 1939 r., a od maja 1942 r. do stycznia 1945 r. był żołnierzem Armii Krajowej w stopniu kaprala, zastępcą dowódcy Drużyny u „Zawiślaka” – Władysława Stepokury w plutonie żandarmerii Grupy „Marcina” – Mieczysława Tarchalskiego. Uczestniczył w akcji likwidacji konfidentów w Wolbromiu, a także w 1943r. w niszczeniu ksiąg gminnych (spisy ludności) w m. Kidów-Żarnowiec. 19.03.1944r. brał udział w akcji opanowania Włoszczowy oraz w zasadzce w Zwierzyńcu, w której zginęło 11 partyzantów, a on został ranny.
W jego domu była przechowywana broń, walczył w partyzantce, brał udział w akcjach bojowych i likwidacji konfidentów.
Na przełomie 1945 r. i 1946 r. był aresztowany, więziony i katowany przez UB w Olkuszu, a że nic nie zdradził, po wypuszczeniu był cały czas inwigilowany. Uniemożliwiono mu nawet udział w wyborach w roku 1947 – jego nazwiska nie było na listach do głosowania.
Po wyzwoleniu nie ujawnił się z organizacji AK, ale w dalszym ciągu walczył w podziemiu – w antykomunistycznym Ruchu Oporu bez Wojny i Dywersji „Wolność i Niezawisłość”. Brał udział w akcjach likwidacji bardzo szkodliwych komunistów, którzy szczególnie mocno gnębili miejscową ludność.
Jest członkiem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Pan Mieczysław całe swoje życie oddał w służbie Ojczyźnie. Jest przykładem dla młodego pokolenia. Jego najważniejsze życiowe wartości zawarte są w słowach: Bóg – Honor – Ojczyzna. Nie poddał się ani w czasie wojny, ani w czasie reżimu komunistycznego.
Jak sam mówi:
Przeżyłem bardzo wiele. Zawsze jednak byłem wierny Ojczyźnie i złożonej przeze mnie przysiędze AK:
„W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten święty Krzyż, znak męki i Zbawienia. Przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił, aż do ofiary mego życia.
Prezydentowi Rzeczypospolitej i rozkazom Naczelnego Wodza oraz wyznaczonemu przezeń dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy dochowam niezłomnie cokolwiek by mnie spotkać miało.”
Znacząca część życia Pana Rosoła to walka o Niepodległość Polski. Dopiero teraz, w Wolnej Polsce – po wielu latach szykan i represji - Pan Mieczysław Rosół mógł wreszcie zyskać należny mu szacunek.







