O naborze do szkół ponadpodstawowych - spotkanie z rodzicami i uczniami
Dziś w Starostwie Powiatowym w Zawierciu odbyło się spotkanie Starosty Zawierciańskiego Gabriela Dorsa z rodzicami uczniów oraz uczniami, którzy nie dostali się do wybranych szkół ponadpodstawowych. Powody były różne. Są kierunki, na które zorganizowany został nabór, ale nie zgłosiła się wymagana liczba kandydatów, w związku z czym klasy nie zostały utworzone np. w ZS im. Gen. J. Bema – technik spedytor (chęć nauki zadeklarowało zaledwie 9 osób) czy w ZS im. X. Dunikowskiego – technik budownictwa (17 osób), część uczniów nie zakwalifikowała się do wybranej placówki z powodu niewystarczającej ilości punktów, są też uczniowie, którzy po wyborze jednego z tych kierunków, które nie zostały utworzone, nie wybrali w systemie kolejnych szkół i na obecną chwilę nie są przypisani do żadnej.
Rodzice uczniów mieli żal do władz powiatu przede wszystkim o to, że tak wiele osób jako swój pierwszy wybór podało „technik informatyk” w ZS im. S. Staszica – a do technikum o tym profilu przyjętych zostało zaledwie 20 osób (chętnych w pierwszym wyborze było ok. 90). Prosili Starostę, by rozważył możliwość utworzenia dodatkowej klasy w „Staszicu” o tym właśnie profilu.
- Na obecną chwilę jest to niestety niemożliwe – poinformował Starosta. – Utworzenie tego oddziału w „Staszicu” spowodowałoby, jak wynika z symulacji, zamknięcie 2 szkół (bo z tym się wiąże nieutworzenie przez nie oddziałów). Czy ktoś z Państwa byłby w stanie zadecydować, które szkoły zamykamy? To z kolei wywoła protest kolejnych rodziców i uczniów. To nie są łatwe decyzje i nie wynikają z tego, że nie chcemy Państwu pomóc czy ktoś chciałby działać złośliwie. Rekrutacja odbywa się przez system. Ilość tworzonych oddziałów ustala się już w lutym. Ale dzięki Państwa głosom widzę, że potrzebna jest większa elastyczność w zarządzaniu szkolnictwem zawodowym w zakresie ustalania liczby oddziałów i kierunków kształcenia. Przy obecnej strukturze zmiany są niemożliwe – ponieważ do każdej ze szkół przypisana jest określona liczba oddziałów i nie ma możliwości łączenia kierunków kształcenia pomiędzy szkołami.
Potrzebne jest scentralizowanie szkolnictwa zawodowego – wtedy będzie możliwe decydowanie o łączeniu kierunków i stworzeniu bogatszej, bardziej zróżnicowanej oferty dla młodzieży. Wprowadzanie zmian pomiędzy oddziałami jednej placówki odbywa się płynnie i stworzenie centrum, któremu podlegałyby wszystkie szkoły - dawałoby nam taką możliwość.
Jest to ważne również z uwagi na trwajacy niż demograficzny - to rozstrzygnięcie dawałoby organowi prowadzącemu możliwość reagowania na potrzeby uczniów oraz rynku pracy, co biorąc pod uwagę fakt, że od 2005 r. ubyło nam w powiecie aż 1500 uczniów, wydaje się być najbardziej korzystnym rozwiązaniem.
- Dziękuję Państwu za obecność i za wasze głosy, które wyraźnie uświadamiają mi, że konieczna jest restrukturyzacja szkolnictwa zawodowego w powiecie – podkreślił Starosta.
Jeszcze dziś na stronie powiatu zaktualizowano dane, dotyczące wolnych miejsc w szkołach. Mamy nadzieję, że uda się znaleźć młodym ludziom szkołę, która spełni ich oczekiwania.
Niestety ten rok był dla uczniów, którzy kończyli szkołę podstawową szczególnie trudny. Jak podkreślali rodzice program Vulkan, w którym odbywa się rekrutacja - nie jest intuicyjny i wiele nieporozumień wynika z samego systemu. Starosta poprosił, by rodzice, którzy podczas spotkania zgłosili wątpliwości co do procedury rekrutacyjnej (np. dziecko nie zostało zakwalifikowane z niewiadomych powodów do żadnej szkoły – dotyczyło to rodziców dwóch uczniów) opisali tę sytuację – będzie ona wyjaśniana.







