Z wizytą u ppor. Julii Brożek i por. Mieczysława Rosoła


W niedzielę Wicestarosta Zawierciański Paweł Sokół odwiedził liczącą 93 lata ppor. Julię Brożek z Wierzbicy oraz 102-letniego por. Mieczysława Rosoła z Woli Libertowskiej.
Spotkanie z Panią Julią było okazją do złożenia świątecznych życzeń od Zarządu Powiatu Zawierciańskiego oraz wręczenia Medalu „Wierni Akowskiej Przysiędze”, nadanego przez Zarząd Główny Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej na wniosek Konrada Kuliga, Prezesa Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej - Koła Olkusz.
Członkowie olkuskiego Koła wręczyli pani Julii kartki świąteczne z życzeniami od dzieci i młodzieży oraz upominki, w ramach organizowanej przez olkuskie Koło „Paczki dla Kombatanta”.
Pani Julia w czasie wojny działała w Batalionach Chłopskich (łączność, kolportaż, służba sanitarna), zaangażowana przez swojego brata Stefana Brożka ps. Hubert, który był Komendantem Obwodu Olkuskiego Batalionów Chłopskich. Cała rodzina działała w konspiracji. Pani Julia należała do Ludowego Związku Kobiet i Zielonego Krzyża.
Także wczoraj Wicestarosta Paweł Sokół odwiedził najstarszego partyzanta powiatu zawierciańskiego por. Mieczysława Rosoła z Woli Libertowskiej. Pan Mieczysław w kwietniu skończył 102 lata. Z życzeniami świątecznymi do por. Rosoła przybyli także działacze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej - Koło Olkusz oraz wolontariusze z Wrocławia, którzy przyjechali z „Paczką dla Bohatera”. W spotkaniu uczestniczył także radny Powiatu Zawierciańskiego Krzysztof Wrona.
Pan Mieczysław zaprosił wszystkich do wspólnego stołu, podzielił się z gośćmi opłatkiem, ugościł obiadem, razem z gośćmi śpiewał kolędy. Wszyscy chętnie słuchali niezwykłych historii z jego życia. Pan Mieczysław przyjął gości w swoim domu – gdzie czuje się najlepiej. W domu obok mieszkają najbliżsi, którzy na co dzień pomagają Panu Mieczysławowi. Warto wspomnieć, że Pan Mieczysław jest energiczną osobą – świetnie radzi sobie też z telefonem komórkowym.
Pan Rosół w konspiracji działał od 1939 r., a od maja 1942 r. do stycznia 1945 r. był żołnierzem Armii Krajowej w stopniu kaprala, zastępcą dowódcy Drużyny u „Zawiślaka” – Władysława Stepokury w plutonie żandarmerii Grupy „Marcina” – Mieczysława Tarchalskiego. Uczestniczył w akcji likwidacji konfidentów w Wolbromiu, a także w 1943r. w niszczeniu ksiąg gminnych (spisy ludności) w m. Kidów-Żarnowiec. 19.03.1944r. brał udział w akcji opanowania Włoszczowy oraz w zasadzce w Zwierzyńcu, w której zginęło 11 partyzantów, a sam został ranny. W jego domu była przechowywana broń, walczył w partyzantce, brał udział w akcjach bojowych i likwidacji konfidentów.
Na przełomie 1945 r. i 1946 r. był aresztowany, więziony i katowany przez UB w Olkuszu, a że nic nie zdradził, po wypuszczeniu był cały czas inwigilowany. Uniemożliwiono mu nawet udział w wyborach w roku 1947 – jego nazwiska nie było na listach do głosowania.
Po wyzwoleniu w dalszym ciągu walczył w podziemiu – w antykomunistycznym Ruchu Oporu bez Wojny i Dywersji „Wolność i Niezawisłość”.







